lundi 25 avril 2016

Crêpes Dentelles au Sarrasin Epinards & Feta / Koronkowe Naleśniki Gryczane z Fetą i Szpinakiem



 
Une pâte remplie d'air, une vraie dentelle, un goût intense et une texture fondante. C'est une recette qui se crée pendant longtemps (pourtant qu'avec quelques ingrédients seulement). 
Je cherchais ce goût parfait... Il existe une école de galettes bretonnes que l'on bat durant de nombreuses heures uniquement à l'aide d'un fouet sans y ajouter d'œufs, il y en a aussi celle où l'on met de la poudre à lever afin de leur donner cette légèreté et les remplir de petits trous indispensables en leur donnant une structure réellement "brodé".  
Je considère ma recette comme une réussite dont je suis fière, même très fière et j'ai le plaisir de la partager avec vous aujourd'hui. C'est un travail minutieux, sans le risque de se tromper de mailles ;-)

Crêpes Dentelles de Sarrasin au 
Épinards & Feta
 
Temps de préparation: 20 minutes:

Temps de repos: 2 heures

Pour les crêpes: (environ 15 crêpes de taille moyenne de 24 cm)
250g farine de sarrasin

2 œufs frais

½ c.à c. de sel fin

75cl-80cl d'eau gazeuse

40g de beurre fondu

Pour la farce:

500g d'épinards frais
1 petite gousse d'ail

200g Feta


30g de Parmesan râpé

une pincée de noix de muscade

poivre fraichement moulu

2 c.à s. d'huile d'olive

une pincée de piment d’Espelette (optionnel)


Mélangez la farine de sarrasin avec le sel dans un grand saladier. Faites un puit et ajoutez-y les œufs légèrement battus. Ensuite versez petit à petit l’eau gazeuse en délayant bien à chaque fois  l’aide d’un fouet(à main ou électrique)afin d'éviter les grumeaux. A la fin ajoutez le beurre fondu. Une fois la pâte sera homogène, couvrez-la d'un linge propre est laissez-la reposer à température ambiante pendant 2h.
Pendant ce temps préparez la farce. Versez l'huile d'olive dans une poêle, chauffez-la en y ajoutant ensuite l'ail finement haché. Faites-le doré sur feu moyen. Une fois légèrement coloré ajoutez l’épinard préalablement lavé et séché. Mélangez le tout puis couvrez. Mélangez tout les deux minutes jusqu'à ce que les feuilles deviennent fondantes. Assaisonnez avec le poivre frais et une pincée de la noix de muscade. Tout à la fin ajoutez le parmesan ainsi que la feta coupée en petits cubes. Mélangez bien.

Pour préparez les crêpes, versez à l'aide d'une louche la préparation dans une crêpière bien chaude et faites cuire 2 à 3 minutes( c’est bien le moment d’apparition de petits trous si caractéristiques pour ces crêpes ), puis retournez-la et poursuivez la cuisson pendant encore 2 min.

Farcissez la moitié de chaque crêpe d’une cuillère à soupe de farce, ensuite pliez-la en quart. Faites dorer les crêpes sur un peu de l'huile d'olive mélangée avec un noisette de beurre. Servez aussitôt et régalez-vous!


Ciasto wypełnione powietrzem, dosłownie koronkowe. Intensywne w smaku i pyszne. To przepis który powstawał długo(mimo jedynie kilku sładników). Szukałam idealnego smaku… Jest szkoła bretońskich naleśników, które uciera się godzinami wyłącznie przy pomocy ręcznej trzepaczki, bez dodatku jaj, jest i taki w którym dodaje się odrobinę proszku do pieczenia by nadać ciastu lekkości i tych obowiązkowych dziurek, które nadają naleśnkom lekkości istnie "dzierganej". 
Ja  z mojego przepisu na gryczane naleśniki jestem bardzo dumna. To naprawdę koronkowa robota, choć ta jest bez ryzyka pomylenia się w oczkach!


Koronkowe naleśniki gryczane ze szpinakiem i fetą

 


Czas przygotowania: 30 min.

Czas leżakowania ciasta: 2 godz.



Ciasto na naleśniki:(około 15 naleśników z patelni o srednicy 24cm)

250g mąki gryczanej

2 jaja

½ łyżeczki soli

750-800 ml gazowanej wody

40g roztopionego masła
Farsz:
500g świeżych liści szpinaku
200g Fety
1 mały ząbek czosnku
30g tartego Parmezanu
szczypta gałki muszkatołowej
pieprz
2 łyżki oliwy z oliwek


Wymieszajcie mąkę gryczaną wraz z solą w dużej misce. Zróbcie wgłębienie i dodajcie lekko roztrzepane jajka . Następnie wlewajcie powoli wodę gazowaną rozcierając ciasto za każdym razem (przy pomocy trzepaczki bądź miksera) by uniknąć powstania grudek. Na sam koniec dodajcie roztopione masło.Gdy ciasto będzie jednolilte,  przykryjcie je czystą ściereczką i odstawcie na dwie godziny w temperaturze pokojowej. Przez ten czas przygotujcie farsz. Podgrzejcie oliwę z oliwek na patelni na średnim ogniu i dodajcie do niej drobno posiekany czosnek. Gdy tylko nabierze złotawego koloru dodajcie liście szpinaku wcześniej umyte i wysuszone. Wymieszajcie całość i przykryjcie. Miejszajcie co 2 do 3 minuty aż szpinak zmięknie. Doprawcie pieprzem oraz szczyptą  gałki muszkatołowej.

Na sam koniec dodajcie pokrojoną w kostkę fetę i parmezan. Wymieszajcie dobrze całość.

Przygotujcie naleśniki na rozgrzanej telfonowej patelni lekko posmarowanej masłem wlewając ciasto przy pomocy chochli i smażcie 2 do 3 minut ( lub aż do powstania na naleśniku charakterystycznych małych dziurek) po czym odwróćcie i smażcie jeszcze przez 2 minuy.  

Rozsmarujcie farsz na połowie każdego naleśnika, poczym złóżcie na ćwiartkę (w formę serwetki).

Przesmażcie gotowe naleśniki na oliwie z oliwek z odrobiną masła  aż się równomiernie zezłocą.

Podawajcie od razu i delektujcie się!
 

dimanche 29 novembre 2015

Légères Galettes au Sarrasin du Dimanche Matin / Niedzielne Puszyste Placuszki Gryczane





Je dois vous avouer que rien ne me fait autant plaisir le dimanche matin que de préparer des pancakes pour les miens. Ehh...  oui, le parfum sucré de la vanille, le goût du beurre fondu, cela est devenu maintenant presque une tradition dans notre maison et je souvent suis impatiente de pouvoir les préparer de nouveau!
J'expérimente souvent en espérant trouver une nouvelle recette. Il y a donc eu des galettes aux flocons de millet, à l'avoine et aux fruits secs, et même uniquement à l'œuf et à la banane! Ce matin aussi une nouvelle découverte m’attendait.  Elle m'attendait patiemment dans mon assiette. C'est une recette qui peut être une alternative idéale pour tous ceux qui comme moi ne s'arrêtent jamais au troisième pancake. En plus, elle est sans gluten. Préparée avec de la graisse de coco, elle en garde le goût exotique, c'est tout simplement une version plus saine, mais encore plus savoureuse et fondante!

Légères Galettes au Sarrasin 
du Dimanche Matin

Pour 6 à 8 petites galettes

1 banane bien mûre
1 gros œuf frais
1 c. à s. de farine de sarrasin
2 c. à s. de lait (de vache, de soja ou d'amande)
1/4 de c. à c. de poudre à lever
une pincée de sel

graisse de coco pour graisser la poêle 

Écrasez la banane à l'aide d'une fourchette jusqu'à ce que vous obtenniez une masse assez liquide et sans grumeaux. Ajoutez-y ensuite le reste des ingrédients et mélangez bien le tout.
Chauffez une poêle et badigeonnez-la avec un peu de graisse de coco.
Versez à l'aide d'une louche la pâte en formant des petites crêpes dans la poêle et faites-les dorer sur feu moyen pendant environ 3 minutes. Retournez les galettes à l'aide d'une spatule et poursuivez la cuisson pendant encore 1 à 2 minutes. Disposez les pancakes sur les assiettes et nappez de ce dont le cœur vous en dit: d'une salade de fruits frais, de myrtilles, de chantilly, de yaourt... Même si pour moi il n'y a rien de meilleur qu'une bonne dose de sirop d'érable. A vous de jouer!


Muszę przyznać, że nic nie sprawia mi większej przyjemności w niedzielny poranek niż przygotowanie pancakes'ów moim najbliższym. Tak, tak... ten słodki zapach wanilii, topionego masła, to  już prawie tradycja w naszym domu  i czasem nie mogę się doczekać by móc je znowu przygotować!
Eksperymentuję często w nadzieji znalezienia nowego przepisu. I tak więc były już  placuszki z płatków jaglanych, owsianych z suszonymi owocami i były też wykonane jedynie z jajka i banana! Dzisiaj rano również czekało na mnie nowe odkrycie.
Czekało na mnie cierpliwie na moim talerzu. To przepis który może być idealną alternatywą dla tych którzy tak jak ja nie potrafią zatrzymać się przy trzecim placuszku. Dodatkowo jest on  bezglutenowy. Przygotowane na tłuszczu kokosowym, mają one dodatkowo swój egzotyczny smak - to  po prostu zdrowsza wersja i w dodatku jeszcze smaczniejsza i delikatniejsza!  


Niedzielne Puszyste Placuszki Gryczane

Na 6 do 8 placuszków

1 dojrzały  banan
1 duże świeże jajko
1 łyżeczka mąki gryczanej
2 łyżki mleka *(krowiego, sojowego bądź migdałowego)
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

tłuszcz kokosowy do posmarowania patelni

Rozgniećcie banana przy pomocy widelca aż uzyskacie dość płynną lecz bezgrudkową masę. Dodajcie następnie pozostałe składniki i wymieszajcie wszystko porządnie.
Rorgrzejcie patelnię i roztapiając na niej niewielką ilość tłuszczu kokosowego.
Przelejcie ciasto przy pomocy małej chochli formując małe naleśniki i smażcie je aż do zezłocienia przez około 3 minuty. Odwróćcie placuszki przy pomocy szpachelki i smażcie jeszcze przez 1 do 2 minut. Ułóżcie  placuszki na talerzach i udekorujcie je czym wam serce podpowie: sałatką ze świeżych owoców, borówkami, bitą śmietaną, jogurtem...
Nawet jeśli dla mnie nie ma nic lepszego od dobrej porcji syropu klonowego. Na Was kolej!


samedi 23 mai 2015

Terrine de Canard Poivre Vert & Fruits Secs / Teryna z Kaczki z Zielonym Pieprzem i Suszonymi Owocami


Ça y est! Le temps des pic-niques arrive à grand pas! J'adore ce moment quand nous pouvons nous retrouver entre amis au bord du lac. Je ne m'imagine pas un déjeuner sur l'herbe sans une bonne terrine. Voici ma version pour une délicieuse terrine de canard au poivre vert, au thym frais et aux fruits secs. Rien que l'idée de ce mélange sucré suivi par l'intensité du poivre vert me donne faim
On commence la saison ou non?

Terrine de Canard Poivre Vert & Fruits Secs
(2 petites terrines ou une grande)

2 magrets de canards taille moyenne avec peau(hachés par le boucher ou par vous-mêmes)
4 gros abricots séchés dénoyaute et hachés
1 c.à s. d'airelles séchées hachées
1 c.à c. de thym frais finement haché
30 g de chapelure (faite maison)
1/2 c.à c. de poivre vert grossièrement haché
2 œufs entiers
1 c.à c. de sel 

Préchauffez votre four à 180°C.
Dans un saladier mettez la viande hachée de canard avec tous les ingrédients. Mélangez bien. (Personnellement je mélange la farce avec mes mains. Eh oui, on joue à la cuisinière;-)) 
Salez, goûtez et rectifiez l’assaisonnement si nécessaire.
Repartissez la farce dans le moule à cake et faites cuire 30 minutes.
Laissez refroidir et démoulez. 
Servez avec du pain frais ou grillé. 


Czas pikników zbliża się dużymi krokami! Uwielbiam ten czas kiedy możemy się odnaleźć wraz ze znajomymi nad brzegiem jeziora. Nie wyobrażam sobie by na takim wspólnym obiedzie na trawie mogło zabraknąć dobrej teryny. Oto moja wersja na terynę z kaczki z zielonym pieprzem, świeżym tymiankiem i suszonymi owocami. Już na samą myśl o tym połączeniu słodkości w połączeniu z intensywnością zielonego pieprzu głodnieję. A więc zaczynamy sezon, czy nie?

Teryna z Kaczki Zielony Pieprz&Suszone Owoce
(2 małe teryny bądź jedna duża)

2 piersi kaczki zmielone ze skórą (przez waszego rzeźnika 
bądź przez was)
4 duże suszone morele drobno posiekane
1 łyżka posiekanej suszonej żurawiny
1 łyżeczka świeżego tymianku drobno posiekanego
30 g tartej bułki (domowej roboty)
1/2 łyżeczki zielonego pieprzu w zalewie grubo posiekanego
2 jaja
1 łyżeczka de soli

Nagrzejcie piec do 180°C.
Przełóżcie mięlone mięso kaczki do miski wraz z pozostałymi składnikami. Wymieszajcie porządnie całość. (osobście mieszam farsz rękoma- bawię się w kucharkę ;-))
Doprawcie solą i dosolcie w razie potrzeby.
Wypełnijcie keksowe formy i pieczcie przez pół godziny.
Pozostawcie do wystygnięcia po czym wyjmijcie z formy.
Podawajcie z grzankami bądź świeżym chlebem.

samedi 4 avril 2015

Ile Flottante à la Crème Anglaise et Caramel / Pływająca Wyspa z Sosem Waniliowym i Karmelem


 
 
Les fêtes de Pâques sont là et c'est un prétexte juste parfait pour gâter avec des douceurs soi-même ainsi que nos proches.
J'aimerais vous présenter aujourd'hui un dessert que je trouve personnellement très élégant et raffiné - tout en étant pas trop long à préparer.
 Ile flottante est un dessert français auquel on a de la peine à résister. Ce duvet blanc n'est rien d'autre que des blancs d'œufs cuits flottant dans la crème anglaise et nappés de caramel coulant. Que faut-il que je vous dise de plus?
Il y a pourtant plusieurs façons de préparer ce dessert. Les blancs montés peuvent être cuit dans de l'eau frémissante, dans du lait et même au micro-ondes. Je me suis décidé a réaliser la version moi risquée et plus rapide - je vais les cuire au four. Oui, oui...
Prêt pour ce régal? Alors, allons-y!

Ile Flottante à la Crème Anglaise et Caramel

6-8 personnes

La crème anglaise:

250ml de crème entière
250ml de lait
100g sucre fin
6 jaunes d'œufs
1 gousse de vanille

Les îles flottantes:

8 blancs d'œufs à température ambiante
190g de sucre fin
1 c.à s. de jus de citron
1 1/2 c.à c. d'extrait de vanille
pincée de sel
l'huile de tournesol pour badigeonner les moules.


Caramel:

1 c.à c. de jus de citron
250gsucre
160 ml d'eau froide


Préchauffez votre four à 190°C.
Badigeonnez à l'aide d'un pinceau l’intérieur de votre moule ou plusieurs individuels.
Commencez de monter les blancs avec le jus de citron à faible vitesse  puis progressivement augmentez-la en ajoutant petit à petit le sucre.
Tout à la fin ajoutez l'extrait de vanille.
La neige doit être assez ferme.
Versez-la dans le moule huilé et tapotez la surface à l'aide d'une spatule pour enlever les bulles d'air.
Mettez au four au bain-mari pendant environ 20 minutes, ou jusqu’à ce que la surface prenne une belle couleur dorée. Sortez le moule du four et laissez refroidir le refroidir complètement.
Transférez ensuite le dessert dans le plat de service et mettez-le au frigidaire.
Versez la crème avec le lait dans une casserole et faites-y fondre la gousse de vanille sur feu doux jusqu’à l'ébullition.
Dans une jatte mélangez énergiquement les jaunes d'œufs avec le sucre.Versez-y la moitié de la crème puis mélangez bien. Ajoutez l'autre moité  et chauffez 3 à 4 minutes sur feu doux.
Versez ensuite le mélange dans un grand saladier et laissez-le refroidir puis couvez d'un film alimentaire jusqu'au moment de servir le dessert. 
Maintenant préparez le caramel. Rien de plus simple! Versez le sucre dans une casserole avec le jus de citron et 60 ml d'eau. 
Ne mélangez pas! Laissez sur le grand feu pendant environ 10 minutes, jusqu'à ce que le caramel deviendra bien ambré. Ensuite baissez le feu et versez les 100 ml d'eau restante en formant un petit filet. (attention au caramel éclaboussant!!!) 
Laissez cuire pendant encore environ une minutes sur feu fort, ensuite retirez et laissez refroidir.
Ainsi préparé ce caramel ne durcira pas et sera idéal pour la décoration de votre île.



  


Święta Wielkanocne już są - a to idealny pretekst i czas na rozpuszczanie siebie oraz naszych bliskich słodkościami. Chcicałabym Wam dzisiaj przedstawić deser który osobiście uważam ze niezwykle elegancki i wyrafinowany a zrealizowanie go nie zajmie Wam zbyt wiele czasu.
Ile flottante czyli innymi słowy pływająca wyspa jest francuskim deserem któremu trudno się oprzeć. Ten biały puch to nic innego jak ugotowane białka pływające w waniliowym sosie polane półpłynnym karmelem. Czy muszę coś dodawać?
Jest wiele sposobów na przygotowanie go.  Ubite białka można gotować we wrzącej wodzie, mleku a nawet w mikrofali. Ja postawiłam na wersję nieco mniej ryzykowną i mniej czasochłonną - a mianowicie będę go piec w piekarniku. Tak, tak...
 
Są chętni na tę rozkosz? To do dzieła!

Pływające Wyspy w sosie waniliowym Crème Anglaise

6-8 porcji

Na Crème Anglaise:
250 ml tłustej śmietanki
250 ml mleka
100g drobnego cukru
6 żółtek
1 laska wanilii

Na pływające wyspy:
8 białek w temperaturze pokojowej
190g drobnego cukru
1 łyżka soku z cytryny
1 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
szczypta soli
odrobina oleju słonecznikowego do posmarowania foremek

Na karmel:
1 łyżeczka soku z cytryny 
250g cukru
160 ml zimnej wody

Nagrzejcie piekarnik do 190°C.
Posmarujcie przy pomocy kuchennego pędzla wnętrze formy bądź indywidualnych foremek olejem.
Ubijcie białka  na z sokiem z cytryny na sztywną pianę dodając stopniowo cukier.
Na samym końcu dodajcie ekstrakt waniliowy.
Przelejcie całość do formy i przyklepcie by usuniąć powietrze z masy.Pieczcie w wodnej kąpieli przez około 20 minut, bądź do czasu kiedy wierzch delkatnie się zezłoci. Wyjmijcie formę z pieca i pozostawcie do kompletnego wystygnięcia.
Przełóżcie następnie deser do naczynia w którym będziecie chcieli go podać i wstawcie do lodówki.
Przelejcie śmietankę wraz z mlekiem i przeciętą wzdłuż laską wanilii do garnka i postawcie do zagotowania się na małym ogniu.
W dużej misce roztrzepcie energicznie żółtka z cukrem. Wlejcie połowę gorącej śmietanki i porządnie wymieszajcie a następnie resztę. Podgrzewajcie całość na małym ogniu przez mniej więcej 3 do 4 minut.
Teraz czas na karmel. Nic prostrzego! Wsypcie cukier do garnka wraz z sokiem z cytryny i 60 ml wody. Nie mieszajcie! Pozostawcie na dużym ogniu przez mniej więcej 10 minut aż karmel nabierze pięknego złotego koloru. Następnie zmniejszcie ognień i dolejcie cienkim strumieniem pozostałe 100 ml wody (uwaga na pryskający karmel!!!).
Gotujcie jeszcze przez około minutę na dużym ogniu a następnie pozostawcie do wystygnięcia. W ten sposób przygotowany karmel nie stwardnieje i będzie idealny do udekorowania wyspy.
   

 

lundi 30 mars 2015

Mon Pad Thaï Vert pour Natalia / Mój Zielony Pad Thaï dla Natalii





Il n'y a pas si longtemps, j'avais invité Natalia, une amie avec qui j'avais réalisé une séance photo à venir déjeuner chez moi après notre travail. J'avais planifié pour cette occasion mon présentable Pad thaï que je trouve idéal pour un déjeuner rapide et léger. Malheureusement il y avait un obstacle: il fallait qu'il soit végétarien. Comment ça? Sans les crevettes croustillantes? Sans œufs? Et peu-être encore sans la sauce nuoc-mâm (sauce de poisson)? Il n'y a pas de doute que la barre était posée très haut. Au début je ne savais même pas si  je devais me mettre à réformer un plat que je trouve a priori parfait. Ce n'est pas possible! En aimant tout de même des défis de ce genre je me suis lancé en marche la créativité de mon gourmand instinct culinaire. Le résultat final était étonnamment bon. Je peux honnêtement dire que c'était même délicieux! Merci Natalia pour cette découverte! Voici alors ma version végétarienne du Pad thaï à laquelle j'essayerai de vous convaincre aujourd'hui.

Mon Pad thaï Vert pour Natalia
(pour 4 personnes)

250g de nouilles de riz (genre linguine)
4 c. à s. de graisse de coco
3 œufs légèrement battus

250g de tofu fumé
3-4 c.à s. de pâte de tamarin 
16 crevettes de taille moyenne (pour la version carnivore)
3 c.à s. de sauce de poisson nuoc mâm (pour la version carnivore)
2 gousse d'ail finement haché
4 cm de gingembre frais finement haché
2 c. à s. de sucre de palme ou de la cassonade
8 c. à s. de jus de citron vert + 1 citron vert pour la décoration
6 petits oignons frais entiers en botte coupés en tronçons de 3 cm
4 poignées de pousses de haricots mungo ou de soja
flocons de chili séché (selon votre goût)
6 c. à s. de coriandre fraîche grossièrement hachée
2 c. à s. de cacahuètes non salées

Pour mariner le tofu

4 c. à s. de sauce soja
2 c. à c. d'huile de sésame
2 c. à c. de sirop d'érable
1 c. à c. de gingembre frais finement râpé
1 c. a c. d'ail frais finement râpé

Coupez le tofu fumé en petits cubes et mettez-le dans un bol avec les ingrédients de la marinade. Mélangez, couverez avec un film alimentaire et laissez mariner pendant au moins 30 minutes.
Pendant ce temps faites tremper les nouilles dans l'eau bouillante pendant environ 10 minutes ou jusqu'à ce qu'elles ramollissement. Ensuite rincez-les sous l'eau froide et égouttez sur une passoire.
Dans une petite poêle faites griller les cacahuètes. Hachez-les grossièrement et mettez de côté.
Faites chauffez la graisse de coco dans un wok ou dans une grande poêle à fond épais et faites-y revenir l'ail, le gingembre pendant environ une minute puis ajoutez le tofu mariné (avec la marinade), et les crevettes. Versez les œufs en les brouillant pendant environ 30 secondes. Ajoutez ensuite la pâte de tamarin, la  cassonade et  le jus de citron vert. Mettez les nouilles dans la poêle ainsi que le nuoc mâm, les flocons de chili, les pousses d'haricots mungo et les  oignons frais coupés en bâtonnets de 3 cm. Faites revenir le tout pendant 2 à 3 minutes en mélangeant bien.  
Avant de servir saupoudrez le dessus avec de la coriandre fraîchement hachée et de cacahuètes grillées. Servez immédiatement en décorant l'assiette d'un quart de citron vert.



Zaprosiłam niedawno Natalię, znajomą  z którą  miałam sesję zdjęciową na obiad po naszej ciężkej pracy. Zaplanowałam na tę okazję moje popisowe danie czyli Pad thaï które uważam za idealne na szybki i lekki obiad. Niestety  był jedna przeszkoda: miał ono być wegetariański. Jak to?  Bez chrupiących krewetek? Bez jaj? I co może jeszcze bez  nuoc -mâm (sosu rybnego)? Poprzeczka była posatwiona wysoko, nie ma tu żadnej wątpliwości. Z początku nawet nie bardzo wiedziałam czy  warto mi  zabierać się za reformowanie dania które  a priori uważam za istnie doskonałe. To przecież niemożliwe! Lubiąc jednak wyzwania tego rodzaju puściłam wodze wyobraźni czy też innymi słowy zaprzęgłam mój łakomy instynkt kulinarny do pracy twórczej. Efekt końcowy był zadziwiająco dobry. Mogę nawet śmiało powiedzieć, że to było nawet pyszne! Dziękuję Natalio za to odkrycie! Oto moja wegetariańska wersja Pad thaï do której i Was spróbuję dzisiaj przekonać.

Mój Zielony Pad thaï dla Nathalii
(dla 4 osób)

250g makaronu ryżowego(typu linguine)
4 łyżki tłuszczu kokosowego
3 jajka lekko roztrzepane

250g wędzonego tofu
3-4 łyżki pasty z tamaryndowca
16 średniej wielkości surowych krewetek (dla wersji mięsożernej)
3 łyżki rybnego sosu nuoc mâm (dla wersji mięsożernej)
2 ząbki czosnku drobno posiekane
4 cm świeżego korzenia imbiru drobno posiekanego
2 łyżki cukru palmowego bądź trzcinowego cassonade
8 łyżki soku z limonki + 1 limonka do dekoracji
6 małych dymek pokrojonych na 3 centymetrowe kawałki 
4 garści kiełków soi lub fasoli mungo
suszone płatki (według waszego uznania)
6 łyżek świeżej kolendry grubo posiekanej
2 łyżki orzeszków ziemnych niesolonych

Do marynaty tofu

4 łyżki sosu sojowego
2 łyżeczki oleju sezamowego
2 łyżeczki syropu klonowego
1 łyżeczki świeżo startego imbiru
1 łyżeczki świeżegostartego czosnku

Pokrójcie wędzone tofu w drobną kostkę i włózcie do miski wraz z pozostałymi składnikmai marynaty. Wymieszajcie, przykryjcie folią spożywczą i marynujcie przynajmniej 30 minut.
Przez ten czas namoczcie makaron ryżowy w dużej misce z wrzątkiem.
Zostawcie na około 10 minut aż namięknie. Następnie przepłuczcie pod bieżącą wodą i odcedźcie.
Na małej patelni upróżcie orzeszki ziemne. Posiekajcie je grubo i odstawcie na bok.
Roztopcie tłuszcz kokosowy w woku bądź dużej patelni o grubym dnie i przesmażcie czosnek, imbir przez około minutę, dodając następnie marynowany tofu (wraz z marynatą)i krewetki. 
Wlejcie jajka i pozwólcie im się ściąć na jajecznice przez około 30 sekund. 
Dodajcie następnie pastę z tamaryndowca, cukier palmowy i sok z limonki. Włóżcie na patelnie makaron ryżowy wraz z sosem nuoc mâm, płatkami chili, kiełkami fasoli mungo i posiekaną w 3 centymetrowe słupki dymką. Smażcie całość przez około 2 do 3 minuty porządnie mieszając. 
Tuż przed podaniem, posypcie wierzch świeżo siekaną kolendrą i grillowanymi orzeszkami. Serwujcie od razu dekorując talerz dodatkową ćwiartką limonki.


Voir aussi / Zobacz również

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...